• Wpisów: 51
  • Średnio co: 35 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 19:00
  • Licznik odwiedzin: 4 459 / 1843 dni
 
lordwmordewol
 
- A więc od czego tu zacząć... ach tak. Jesteś gnojem. Debilem. Jeban*m śmieciem który odszedł i porzucił rodzinę jakby to były śmieci. Że Ci przykro? Że się zmieniłeś? Naprawdę? Ja chyba kur*a śnię. Tak, śnię. Tobie nigdy nie jest przykro chu*u. Nie było Ci przykro ani dwadzieścia lat temu, ani osiem lat temu, ani dwa lata temu więc nie będzie i teraz kur*a. Zawsze kłamałeś, zawsze wodziłeś za nos i zmyślałeś lepiej niż jakikolwiek bajkopisarz. Wiesz, co jest w tym wszystkim najgorsze? Że Ci uwierzyłam. Wtedy gdy wszyscy mówili, iż na pewno znowu coś kręcisz, że się nigdy nie zmienisz. Wierzyłam. Bo chciałam. Bo byłeś dla mnie czymś, bez czego nie powinno się żyć. A teraz co? Ze swojej wielkiej łaski zadzwoniłeś i pytasz się o spotkanie? Kur*a. Nie rozśmieszaj mnie. Ty nic nie warty gnoju. To na pewno ta Twoja nowa Cię do tego zmusiła i nic po za tym. No chętnie Cię odwiedzę, ale dopiero jak będziesz siedział w pierdlu. Chciałabym aby moje nazwisko nie przynosiło mi wstydu przez Ciebie, ale często niestety tak jest że mam problemy przy sprawdzaniu dokumentów: bo mam takie samo nazwisko co ty. Czy ty masz w ogóle jakiekolwiek uczucia po za swoim niewyżyciem seksualnym? Tylko byś latał i ruchał coraz to nowe panienki, co nie? Nienawidzę Cię. Za to że mnie tłukłeś, za to że dostałam wpierd*l za to że rodziła się moja siostra, za to że przypomniałeś sobie o mnie dopiero gdy skończyłam 18 lat, za to że byłeś skończonym idiotą, za to że zniszczyłeś nie tylko moje życie, za to...

-Hej tato. No... to ja. Przemyślałam wszystko. No. Przyjadę. Tak. Też się cieszę. No. Głos mi drży? Nie. No trochę się zdziwiłam, że zadzwoniłeś. No. Ok. To pa. Do zobaczenia. Pa...

Nie możesz dodać komentarza.