• Wpisów: 51
  • Średnio co: 35 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 19:00
  • Licznik odwiedzin: 4 459 / 1843 dni
 
lordwmordewol
 
SiewcaZwątpienia: Mogę? Chociaż raz zapomnieć, że się znamy? Że jesteś moją rodziną? Że tak bardzo Cię nienawidzę? Że to właśnie przez Ciebie wylądowałam w psychiatryku? Chciałabym kiedyś, wszystko Ci powiedzieć. Ile bólu mi sprawiasz mówiąc, iż jestem tak bardzo podobna do ojca. Ile nocy przez Ciebie przepłakałam. Że nie ma żadnych zakłóceń na linii kiedy rozmawiamy: to przez mój płacz tak słabo mnie rozumiesz. O tym, jak bardzo mnie skrzywdziłaś nawet zapewne o tym nie wiedząc. O tym, iż czasami o mnie zapominałaś. O tym, jak bardzo nienawidziłam Cię za to, iż jesteś tak surowa. Jednocześnie, powiedziałabym Ci jak bardzo Cię kocham. Za to, iż mnie wychowałaś. Może i czasami nie szło Ci to najlepiej, ale przecież byłam Twoim pierwszym dzieckiem. Za to, iż poświęciłaś mi życie.
Miałabym tak wiele pytań. Dlaczego na mnie się wyżywałaś? Bo byłam najstarsza? Bo aż tak bardzo przypominałam Ci ojca? Dlaczego zignorowałaś nas gdy znalazłaś "nową rodzinę"? Dlaczego zawsze starasz się zwalić całą winę na mnie? Dlaczego tak bardzo się wściekałaś gdy płakałam i dostawałam napadów depresji? Dlaczego tak trudno było przekonać Cię do mych racji? Dlaczego pomimo tylu lat, nadal się Ciebie boję?  
Ja bym Tobie odpowiedziała na pytania. Wiesz dlaczego tak mało rozmawiałyśmy? Bo zawsze i tak później na mnie krzyczysz. Wiesz dlaczego uciekłam? Bo się bałam. Że więcej już nie dam rady. Wiesz dlaczego mam do Ciebie żal? Bo nie słuchałaś. Bo dałaś tłuc mnie ojcu. Bo zawsze mi się wydawało, iż masz mnie za niższy byt. Wiesz dlaczego nigdy nie wrócę, że prędzej będę spać na ulicy? Bo nie chcę znowu tak dużo płakać.
Kocham Cię najmocniej na Świecie. Ale jednocześnie, sprawiasz jako jedyna na Świecie, iż płaczę jak tylko z Tobą rozmawiam. Wiem, że się starałaś. Wiem, że chciałaś być dobra. Wiem, że ja Ci wszystko zepsułam i nie byłam dobrym dzieckiem. Przepraszam. Tego też nigdy od Ciebie nie usłyszałam.
Mam pytanie. Dlaczego o wszystkim dowiaduję się, jak jestem starsza? Żebym lepiej zrozumiała? Bo jestem już większa? Nie. Nie mam do Ciebie żalu. Starałaś się jak mogłaś.
Tak bardzo chciałabym z Tobą porozmawiać szczerze. O tym co czułam, o tym co usłyszałam od psychiatry, o tym iż jestem dorosła a boję się z Tobą rozmawiać. Na pewno skończyłoby się na tym, iż przyznała bym Ci rację dla świętego spokoju, nieprawdaż?
Chcę aby moje dzieci miały dobrą babcię. Nie będę im mówić o Tobie złych rzeczy. Nie muszą wiedzieć.
Ale nie mogę życzyć Ci śmierci. Przeraża mnie ta myśl. W końcu jesteś moją mamą. Jedyną mamą. Kochaną a jednocześnie złą mamą.
Myślę, iż nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak bardzo skomplikowałaś mi życie. Ale kiedyś dam radę z Tobą porozmawiać. Kiedyś zapytam Cię o to wszystko. Będę płakać i zapewne tego żałować, ale zapytam.
A kiedy nie dasz już rady, ja Ci pomogę. Wyciągnę do Ciebie dłoń. Bo pomimo wszystko Cię kocham. Przecież wyglądamy jak dwie krople wody, nieprawdaż? W końcu musimy się dogadać. Dojść do porozumienia. Ale to jeszcze nie ten dzień. Wybacz mi. Za bardzo Cię kocham. Za bardzo się Ciebie boję. Za bardzo Cię nienawidzę. Za bardzo jesteś moją mamą. A ja za bardzo jeszcze nie potrafię poukładać sobie jeszcze w głowie. Wiem co byś powiedziała. "To w końcu poukładaj córuś."



Proszę. Mamo. Ja tak bardzo Cię kocham. Rzadko Ci to mówię. A boję się, iż kiedyś nadejdzie czas, że oprzytomnieję jak mało razy Ci to mówię. Ale wtedy będzie za późno, prawda? Jesteś jak mój najlepszy przyjaciel i najbardziej zaciekły wróg zarazem. Ale nie umieraj. Może i nigdy nie zrozumiem zawiłości Twojego życia, tak jak ty nigdy chyba nie zrozumiesz mojego. Ale postarajmy się w końcu, dostrzec to, iż nie jestem już Twoją "córcią". Jestem już kobietą. Więc porozmawiajmy.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @SiewcaZwątpienia: Dokładnie...
     
  •  
     
    @Coma Black: To dobre słowo. Rozgrzeszenie. Najgorsze jest to, iż wpływ na nasze życie mają większy niż Nam i Im się wydaje. Potrafią wiele zniszczyć. My do tego powoli dochodzimy dorastając. To jest chyba najgorszy cios. Przesyt informacji który nie pozwala nocą zasnąć.
     
  •  
     
    Jak wiele żywych, tętniących emocji jest w tych słowach... Odebrały mi na dłuższą chwilę zdolność jakiegokolwiek ruchu, gdy zdałam sobie sprawę, że w moim wnętrzu znajdują się podobne myśli i że mogłabym napisać takie samo ''rozgrzeszenie' (nie wiem czy to odpowiednie słowo). Z biegiem czasu bardzo dobitnie uświadamiam sobie, jak ogromny wpływ na naszą osobowość mają stosunki z rodzicami, jak wielkie dziury wewnątrz powstają, gdy brakuje ojca lub matki i jak ogromne rysy pojawiają się na psychice, przez niewłaściwe  zachowanie któregoś z nich...