• Wpisów: 51
  • Średnio co: 35 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 19:00
  • Licznik odwiedzin: 4 459 / 1843 dni
 
lordwmordewol
 
Coraz trudniej jest nabrać oddechu przez gęste powietrze. Coraz trudniej jest poruszać się przez ciernie wokoło wyrastające znikąd. Mrugasz i czujesz jakby powieka za chwilę miała rozryć te delikatne oko, sprawiając iż się rozpłynie. Oddychasz i przy każdym wdechu czujesz niewyobrażalny ból rozrywanych płuc wraz z żebrami. Krzyczysz ale wychodzi Ci tylko nic nie znaczące charknięcie, przez zdartą do krwi tchawicę i podziurawione struny. Nie możesz nawet zacząć płakać. Przecież już to robisz.
Co można zrobić w takiej sytuacji? Najrozsądniej będzie chyba oszaleć, aby nie dać się zniszczyć. Pomieszać niebo z piekłem, dobro ze złem, życie ze śmiercią i łzy ze śmiechem. Ale będziesz żyć. To, to czy "jak", bardzo Ci przeszkadza?
Możesz także zrobić tak jak ja. Wyłączyć się. Wyłączyć smutek. Pozbyć się radości. Odseparować się od strachu. Wyzbyć się gniewu. Pozbyć się wszelkich uczuć i pozostać w tej stałej formie, aż będzie lepiej.
Ale co wtedy, gdy już będzie lepiej, a ty jednak nadal jesteś wyłączony? Doprawdy, nie wiem. Nie wiem jak z powrotem się włączyć. Nie wiem jak tą całą maszynerię popchnąć do przodu. Chcę czuć. Nie chcę żyć na granicy nocy z dniem. Ale żyję, nieprawdaż? Nie poddałem się i nadal trwam, prąc ku alegorii mego życia.
Idzie tak żyć. Nie. Nie mówię Ci abyś tak żył. Wolałabym już czuć ten cały ból i obezwładniającą bezradność. Człowiek może stać się tak samo jak i ziemia, niezwykle jałowy. Oczywiście niezwykle łatwo jest zachować pozory przy innych ludziach. Niezwykle łatwo jest uśmiechnąć się i powiedzieć "wszystko w porządku". Nawet jeżeli dopiero czekasz, aż wszystko się poukłada.
Na co czekasz? Walcz. Bo inaczej skończysz jak ten kretyn topiący się własną krwią. Walcz. Bo inaczej skończysz jak nieszczęśnik który zniknął nawet o tym nie wiedząc. Walcz. Bo inaczej skończysz jak szmaciana lalka bez żadnych uczuć, a to jest gorsze od śmierci. Walcz. Bo inaczej ktoś inny będzie za Ciebie walczył. I to ktoś inny będzie cierpiał swój i Twój ból. Chcesz tego? Chcesz aby ktoś inny cierpiał zamiast Ciebie, tylko dlatego gdyż Tobie nie chce się walczyć? Nie mów iż nie ma takiej osoby. Jest zawsze. Czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy z istnienia takowej osoby. A czasami, ta osoba jest zbyt blisko. Walcz. Bo ty masz tą szansę i możesz walczyć. Walcz. Bo tylko ty możesz wziąć swój los we własne ręce.
Dlaczego to robię? Dużo widziałem w swoim życiu. Według mnie, najgorszą zbrodnią, jest obarczanie kogokolwiek swym bólem. Ale to nie jest na chwilkę, czy na pięć minut. To jest na całe życie. Później musisz się przyglądać, jak ta druga osoba marnieje. Jak powoli sama nie może więcej udźwignąć. Aż w końcu umiera. Tego widoku nie pozbędziesz się ze swych wspomnień nigdy. Uwierz mi na słowo. Więc walcz. Zanim ktoś inny będzie walczył za Ciebie. Jeśli nie masz sił, ja mogę wziąć odrobinę Twego bólu. Od tylu osób już go wzięłam, iż jedna osoba nie zrobi mi różnicy. Więc walcz. Walcz. Po prostu walcz.
IMG_1591.JPG

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego