• Wpisów: 51
  • Średnio co: 35 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 19:00
  • Licznik odwiedzin: 4 459 / 1843 dni
 
lordwmordewol
 
-Co Ci jest? Dlaczego znowu smętnie zwieszasz głowę i ciekną Ci oczy?
-Bo ja... znowu jestem sama. Dlaczego ludzie są tacy samolubni? Zabierają ciepło, bezpieczeństwo, miłość, a wpychają mi w ręce chłód, łzy i ten nieopisany ból.
-Ciii... nie płacz. Szkoda twych cennych łez. Przecież wiesz iż to niepierwszy i nie ostatni raz, nieprawdaż? Dobrze wiesz iż musisz przegrać wiele bitew, aby wygrać wojnę.
-Wiem. Ale to zaczyna mi coraz bardziej uwłaczać. Wszyscy się poddają, gdy do nich dociera iż nie posiadam skrzydeł tak jak Oni. Że będą musieli, wznieść mnie do góry na swych skrzydłach. To jest niesprawiedliwe.
-Zamień żal w siłę. Skoro się poddają, to znaczy iż od początku byli słabi, czyż nie tak? Mówili iż "pomogą", ale tak naprawdę nie wiedzieli na co się porywają?
-Tak... Ale nie będę niczego żałować. Każda osoba wniosła coś do mojego życia.Czasami były to tylko łzy, ale przynajmniej teraz wiem i rozumiem iż One także są potrzebne. Wiedzieli na co się porywają... ostrzegałam ich. Uśmiechnięci mówili "damy radę". By później spytać się, czy mogą mnie pocałować po raz ostatni.
-Błazenada. Nie powinnaś się tym przejmować. Nie uważasz, iż te osoby Cię poniekąd zostawiły gdyż nie mogły Ci pomóc?
-Oni muszą pomóc najpierw sobie, nieprawdaż?
-Zuch dziewczyna. A ty co masz robić, gdy do oczu cisną się łzy żalu? Gdy masz ochotę już z tym wszystkim skończyć?
-Uśmiechać się, właśnie o tak.
-Bardzo dobrze. I pamiętaj iż zawsze ja Ci pomogę, dobrze?
-Tak. Pamiętam. Cieszę się iż w końcu przybyłeś i chociaż ty mi pomagasz.
-Ja od zawsze tutaj byłem, ale nie potrafiłaś mnie dostrzec. Tak jak inni w koło mnie nie dostrzegają teraz, lecz ty możesz to zrobić.
-Więc dlaczego ja? Co jest we mnie takiego niezwykłego?
-Cóż. Trudne pytania zadajesz jaskółko. Może dlatego iż nie posiadasz skrzydeł. Tych pięknych, anielskich skrzydeł.
-Przecież ty także takowych nie masz...
-Tak. Ale posiadam parę czarnych, błoniastych skrzydeł które są o wiele lepsze od tych z piórami. Kiedyś zobaczysz. Pomogę Ci wyhodować takie same, albo oddam swoje własne, chociażby na krótką chwilę.
-Jestem Tobie tak strasznie wdzięczna. Nie wiem czy kiedykolwiek będę w stanie Ci się za to odwdzięczyć.
-Nic nie musisz robić. Wystarczy iż jesteś i się nie poddajesz. Ja zawsze będę przy Tobie i zawsze będę Ci pomagał.
-Wiem. Ty zawsze mi pomożesz. Pomimo tego iż znasz mnie najlepiej, to zawsze mi pomożesz...
-Oczywiście iż znam Cię najlepiej! W końcu jestem Tobą, czyż nie tak?

IMG_2563.JPG

Nie możesz dodać komentarza.