• Wpisów: 51
  • Średnio co: 36 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 19:00
  • Licznik odwiedzin: 4 527 / 1900 dni
 
lordwmordewol
 
Ostatnio myślałam nad tym co naprawdę w życiu zrobiłam źle. Co tak na prawdę boli mnie na samo tylko wspomnienie. Ale co mi po wspominaniu... znowu siedzę nad telefonem próbując sobie przypomnieć jej numer który usunęłam bez najmniejszej wątpliwości. Co bym chciała jej powiedzieć? Iż miała rację. Że Świat jest chłodny i że będzie mi jej brak... z drugiej jednak strony cieszę się iż nie mam jej numeru. Nie chciała bym usłyszeć jej piekielnego głosu który by mnie omamił, który sprawiłby iż wsiadłabym w pierwszy pociąg do niej, iż chciałabym aby teraz otoczyła mnie ramieniem i jak zwykle zapewniła iż wszystko będzie dobrze.
Znowu cichy szloch we własnym łóżku. Okazałam się gorsza, znowu, nie jestem idealna dla mojej mamy. Nigdy nie będę. Zawsze będzie widzieć mojego ojca który nas zostawił. Zawsze w jej oczach będę mniej warta, bo za bardzo jej go przypominam z charakteru.
Znowu myślę o krwawych skrzydłach które dają mi wzlecieć chociaż na chwilę ponad prochy Ziemi; wzbić się na moment, poczuć jak to jest. A później obdarzać palącym bólem pleców przez następny tydzień.
Znowu nie zrobiłam tego co chciałam.
Znowu zostawiłam włączone światło.
Znowu dałam zakiełkować nadziei.
Znowu nie potrafię spojrzeć na siebie w odłamkach szkła.
Znowu buduję wokół siebie niewidzialny mur.
Znowu próbuję być lepsza.
Znowu opętańczo próbuję przegryźć swój kaganiec, raniąc się przy tym.
Znowu zaczynam brać tabletki.
Znowu pojadę zapewne do szpitala.
Znowu usłyszę "nie wiem".
Są to plusy i minusy. Jedne są tym i tym. Dlaczego więc te cholerne ciepłe krople sączą się z moich oczu?

IMG_0151.JPG

Nie możesz dodać komentarza.