• Wpisów: 51
  • Średnio co: 35 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 19:00
  • Licznik odwiedzin: 4 459 / 1843 dni
 
lordwmordewol
 
Może i to żałosne co zamierzam napisać i może również robię to tylko po to aby zrobić niejako porządek i zaszufladkować wszystko i opisać w ogóle jak ja to zawsze robię.A więc jak zwykle w Nowy Rok przebaczyłem wszystkim mym wrogom,zapomniałem o kłótniach i wyrządzonych mi krzywdach,zapominam o przeszłości.Większość mnie wyśmieje,przecież tak się nie da.Ale skoro ja to potrafię to każdy z was to potrafi.Chociaż przyznam się szczerze iż jest jedna osoba której nie wybaczę do końca swego życia,a jest nią mój Ojciec którego ostatni raz widziałam gdy miałam lat trzynaście.Mam ogromną nadzieję iż już siedzi w więzieniu;może tam będzie miał czas na przemyślenia co zrobił źle,że jednak jest chory psychicznie,że jednak jeden głupi list niczego nie tłumaczy..że nie skrzywdził tylko mojej mamy ale mnie i moją siostrę również jak i swego ojca.Życzę każdemu z was aby nigdy nie musiał zamieniać z nim słowa czy nawet go widzieć.Skoro dalej ciągniemy minusy to lećmy dalej;ma fobia społeczna powróciła,jak tylko ja powróciłem do szkoły co na nieszczęście zakończyło się widzeniem swego śniadania.Szlag by to...od pięciu lat brałem na to leki ale przez ostatnie pięć miesięcy byłem od nich wolny;wychodzi na to że znowu będę musiała iść do psychiatry po leki.Ale,ale są też duże plusy!Leków na depresję nie biorę od pięciu miesięcy i nie muszę już brać,gdyż czuję się wyśmienicie.Z czego taka radocha?Ach,gdyż te oba leki brałem przez pięć lat a teraz jakby ręką odjął,więc dlatego tak się cieszę.Święta (czyli dni wielkiego kiczu i przepychu i sztuczności i udawania)przeminęły spokojnie z równomiernymi opadami deszczu.
Nowy rok się zaczął...czy jestem na niego gotowa?Na pewno i zdecydowanie nie.Ale to znaczy iż jeszcze bardziej muszę się zewrzeć i zabrać do roboty.
Jest też jedna ogromna niewiadoma...badania zrobione,i zostałam wysłane na kolejne.Ale na nie nie idę.Z jakiego powodu?Gdyż się boję.Mam podejrzenie raka,a obie babcie miały raka z czym jedna na niego zmarła.Dlaczego nie idę na badania dalsze?..no tak.Wolę umrzeć w nieświadomości.Nie chcę się tym denerwować,chodzić na leczenia,dość już w życiu przeleżałam w szpitalu.Więc teraz mówię dość.Zresztą,znając mnie to tylko ponowna pomyłka,więc czym się przejmować.
Rok 2013.Rok pełen nadziei, obietnic, końców, początków a co najważniejsze szczęścia.Zawsze w pierwszy dzień nowego roku(taka tradycja miedzy mną,siostrą a mamą)składamy jedną obietnicę czy też coś w tym guście i zapisujemy obiecując iż do tego dojdziemy.Czy to kupienie sobie książki czy też postanowienie mej siostry iż zacznie normalnie kłaść się spać.Ja obiecałam sobie iż przestanę przejmować się duperelami a dostrzegać całą masę szczęścia wokół siebie.I jak na razie dotrzymuję obietnicy z przeogromną radością.
Życzę wam aby ten nowy rok był dla was równie szczęśliwy, abyście rozstrzygnęli sprawy które zalegają i mieli strasznie dużo odwagi.Na co odwagi?Na sprzeciw, na odezwanie się, na spełnienie marzeń, na bunt, aby wytrzymać, aby żyć, aby po prostu być.
IMG_3868.JPG

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @Psychopatħe♱: dziękuję za słowa otuchy.Uwierz iż też mam nadzieję iż wszystko się ułoży.
     
  •  
     
    Wyobraź sobie że popłakałam się czytając Twój wpis. Też mam depresję, poważne problemy i dopiero 15 lat. U mnie w rodzinie tez jest rak potwierdzony genetycznie, a ja ostatnio mam dziwne objawy i też cholernie się boję... :/ uwierz mi, wiem co czujesz, mam nadzieję że wszystko jakoś Ci się ułoży :)